Tik tak tik tak...

Moje urodziny z 4 z przodu zbliżają się nieubłaganie. Jeszcze kilka dni i wkroczę w nowy etap w życiu. Podobno życie zaczyna się po 40 stce, a czy to prawda to przekonam się sama. Tak dużo już za mną, a tak wiele przede mną. Mam mnóstwo nowych marzeń i tych starych niespełnionych z wielu powodów. Ciągle jest coś ważniejszego, ciągle coś przeszkadza mi, ale też jednocześnie motywuje, by iść dalej mimo przeszkód. W tym roku chciałabym przeżyć coś wyjątkowego, coś dzięki czemu serce zatrzyma się na ułamek sekundy z wrażenia, albo wszystkie moje zmysły wywalą w kosmos. Co to ma być? Sama jeszcze nie wiem.


Wyznaczyłam sobie cele i punkt po punkcie zamierzam je spełniać. To będzie przełomowy czas i chcę dać z siebie wszystko. Jesteście ze mną?






8 komentarzy:

  1. Cyferki nie są ważne :) Ważne jest to jak i na ile się czujemy! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Ja ciągle mam w środku dwudziestolatkę i czasem się cieszę, że siedzi cicho ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. I takie nastawienie mi się podoba. Moja matka nie obchodzi urodzin, od kiedy z przodu pojawiła się jej czwóreczka. Teraz każdy taki dzień to stypa... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna cyfra przecież nie może popsuć mi życia...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki Moniu, choć mam małe szanse wśród tych wszystkich młodych i pięknych...

      Usuń
  5. Mnie w tym roku czeka to samo, i podobnie jak Ty czuję się duużo młodziej. I to samopoczucie jest ważniejsze wiek :-D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dobrze by było, gdyby wszyscy dookoła nie pytali się - jak się czuję mając 4 z przodu. Już prawie miesiąc z nią żyję i jakoś nie zestarzałam się z dnia na dzień :) Grunt to pozytywne myślenie! pozdrawiam

      Usuń

"Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania tekstów zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie teksty, jeśli nie zaznaczono inaczej są własnością intelektualną autora strony"