Jak często pierzecie swoje rzeczy? Ja czasem odnoszę wrażenie, że pracuję w pralni. Pralka chodzi dosłownie codziennie. Czasem zastanawiam się, czy ktoś przypadkiem nie podrzuca mi swoich rzeczy do prania, bo piorę i piorę jak by w moim domu mieszkało co najmniej 20 osób. Tylko teraz pytanie - czy piorę za często? czy powinnam prać rzeczy dopiero jak widać i czuć na nich brud?
Postanowiłam troszkę zagłębić się w tym temacie i rozwiać Wasze i swoje wątpliwości.
Jak często pierzemy nasze rzeczy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pranie. Pokaż wszystkie posty
Kapsułka doskonała! Vizir
Dzięki Everydame.pl miałam przyjemność kolejny raz uczestniczyć w testach kapsułek Vizir. Ja jako maniaczka prania nie mogłam przegapić tej okazji. Mogę prać i prać, a jeśli środek do prania dodatkowo jest fajny, innowacyjny i pranie po nim ładnie pachnie, to jestem już w siódmym niebie.
Otrzymałam zestaw kapsułek dla siebie jak i dla moich znajomych. Wszystkie zostały rozdane i mam nadzieję, że moje sąsiadeczki, koleżanki i przyjaciółki zadowolone są z testów tak jak i ja.
Otrzymałam zestaw kapsułek dla siebie jak i dla moich znajomych. Wszystkie zostały rozdane i mam nadzieję, że moje sąsiadeczki, koleżanki i przyjaciółki zadowolone są z testów tak jak i ja.
Uwielbiam tą formę detergentu. Mam w domu wiele kapsułek, ale te dodatkowo urzekły mnie swoim wyglądem. Są śliczne, prawda?
A teraz przedstawię Wam garść zalet, bo wad nie znalazłam :)
1. Kapsułka jest do prania rzeczy białych jak i koloru
2. Jedna kapsułka wystarczy na 5 kg prania
3. Pięknie pachnie
4. Pierze, wybiela i nadaje blasku tkaninom
5. Jest bardzo wygodna i ekonomiczna w użyciu
6. Ma nowoczesny design
7. Zajmuje niewiele miejsca w łazience
Kapsułki Vizir znajdziecie w sklepach w trzech różnych wariantach :
- ALPINE FRESH
- TOUCH OF LENOR FRESHNESS
- SENSITIVE
Mnie najbardziej przekonała uniwersalność kapsułek. Nie muszę już mieć innego środka do białych rzeczy a innego do koloru. Wiem, że biel będzie doprana, a ciemne rzeczy nie stracą swoich barw. Czego chcieć więcej?
Zapraszam Was serdecznie na stronę Everydayme.pl
To tam można się zgłosić do różnych kampanii, przetestować nowe produkty i napisać własną recenzję. Często możemy zamówić tam po prostu same próbki. Już nigdy więcej kupowania kota w worku :)
Czy Pani Monika zna Pana Ludwika?
Z dzieciństwa mam wiele wspomnień. Rodzinny dom, wspólne posiłki, pomidory z cebulką i sałatka jarzynowa. Ciepły koc i oglądanie dobranocki. Trzepak na którym wisiałam całymi dniami, podchody w piwnicach mojego bloku, wakacje u babci pod Warszawą. Żyłam w czasach PRLu i dokładnie pamiętam produkty z tamtych lat. Było ich niewiele, więc do dziś z zamkniętymi oczami poznam zapach szamponu Bambi, proszku do prania Cypisek oraz płynu do mycia naczyń Ludwik.
Minęło już wiele długich lat. Na mej głowie pojawiają się już pierwsze siwe włosy. A Ludwik? Ludwik przeżywa drugą młodość. Jest znowu na szczycie, jest szałowy i kolorowy. Rozchwytywany przez dziewczyny jak kiedyś.
Moja mama dobrze zna Ludwika. Spędziła z nim w kuchni wiele cudownych lat i do dziś często do siebie wracają. A ja? Czy ja znam Ludwika? Przyznam się, że nie raz i nie dwa zmywaliśmy razem naczynia po wielu imprezach. Teraz już ja się ustatkowałam, a on powiedział, że będzie pomagał mi w domu.
Czy wprowadzi się do nas i zostanie na dłużej. Nie wiem, co na to mój szanowny małżonek :) ale z tego co widzę, to się zgodzi.
Dałam Ludwikowi szanse, pozwoliłam zająć się moim praniem. Niebieski do koloru, zielony do białego. Oj jakie to proste i wygodne. Nawet moje dzieci polubiły Ludwika. To dla nich największa frajda jak pozwalam im wkładać kapsułki na dno pralki. Ludwik jak zawsze - skuteczny, co tu więcej gadać. Kapsułki mają odmierzoną już ilość płynu i każdy niedoświadczony poradzi sobie w mig! Jedna kapsułka - jedno pranie! prosta matematyka. Tylko w przypadku większych zabrudzeń i bardzo twardej wody, możemy wrzucić dwie.
Kapsułki nadają się do prania w temperaturze od 30 do 90 stopni . Usuwają plamy, dbają o kolor w przypadku kapsułek do koloru, a kapsułki White posiadają składniki z wybielaczem optycznym.
Pamiętajcie tylko o jednym - w przypadku zwykłej pralki, kapsułka ląduje pod praniem, a w przypadku pralki ładowanej od góry - kładziemy ją na pranie. Zresztą Ludwik o wszystkim Wam opowie, bo na opakowaniu znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.
Ja ze swojej strony dodam, że pachnie ładnie i delikatnie. Zapach nie męczy, nie rzuca się w nozdrza. Zostanie z nami na dłużej, tego jestem pewna. Dlaczego?
A dlaczego nie? To nasz chłop, polski, niedrogi, wielozadaniowy i na każde zawołanie. Każda z nas powinna mieć swojego Ludwika. Ja swojego przetestowałam :) a czy Wy zwracacie uwagę w sklepach jak puszcza do Was oczko i czeka na zaproszenie do domu?

Wpis nie jest sponsorowany. Jest to moja opinia na temat przetestowanego produktu.
Minęło już wiele długich lat. Na mej głowie pojawiają się już pierwsze siwe włosy. A Ludwik? Ludwik przeżywa drugą młodość. Jest znowu na szczycie, jest szałowy i kolorowy. Rozchwytywany przez dziewczyny jak kiedyś.
Czy wprowadzi się do nas i zostanie na dłużej. Nie wiem, co na to mój szanowny małżonek :) ale z tego co widzę, to się zgodzi.
Dałam Ludwikowi szanse, pozwoliłam zająć się moim praniem. Niebieski do koloru, zielony do białego. Oj jakie to proste i wygodne. Nawet moje dzieci polubiły Ludwika. To dla nich największa frajda jak pozwalam im wkładać kapsułki na dno pralki. Ludwik jak zawsze - skuteczny, co tu więcej gadać. Kapsułki mają odmierzoną już ilość płynu i każdy niedoświadczony poradzi sobie w mig! Jedna kapsułka - jedno pranie! prosta matematyka. Tylko w przypadku większych zabrudzeń i bardzo twardej wody, możemy wrzucić dwie.
Kapsułki nadają się do prania w temperaturze od 30 do 90 stopni . Usuwają plamy, dbają o kolor w przypadku kapsułek do koloru, a kapsułki White posiadają składniki z wybielaczem optycznym.
Pamiętajcie tylko o jednym - w przypadku zwykłej pralki, kapsułka ląduje pod praniem, a w przypadku pralki ładowanej od góry - kładziemy ją na pranie. Zresztą Ludwik o wszystkim Wam opowie, bo na opakowaniu znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.
Ja ze swojej strony dodam, że pachnie ładnie i delikatnie. Zapach nie męczy, nie rzuca się w nozdrza. Zostanie z nami na dłużej, tego jestem pewna. Dlaczego?
A dlaczego nie? To nasz chłop, polski, niedrogi, wielozadaniowy i na każde zawołanie. Każda z nas powinna mieć swojego Ludwika. Ja swojego przetestowałam :) a czy Wy zwracacie uwagę w sklepach jak puszcza do Was oczko i czeka na zaproszenie do domu?
Ostatnio przedstawił mnie swojej rodzinie - odtłuszczacz jest mega! mleczko czyszczące - w końcu znalazłam zastępce chloru w sprayu W5, który Lidl wycofał z oferty. A płyn do szyb? świetnie pomaga nawet w czyszczeniu płytek w łazience i blatów, nie wspominając o płynie do kabin prysznicowych, który jest idealny do codziennego mycia łazienki (co widać na załączonym zdjęciu, bo opakowania już prawie puste)
To tylko mała gromadka, a w sklepach znajdziecie jeszcze kapsułki i tabletki a nawet proszek do zmywarki, Sama nawet nie byłam świadoma ile jest tego dobra w naszych sklepach, do póki nie zaczęłam przygody z Ludwikiem.

Wpis nie jest sponsorowany. Jest to moja opinia na temat przetestowanego produktu.
Złapałam kolor i już mi nie ucieknie!
Białą bluzę męża z czerwonymi wstawkami uprać z białymi rzeczami, czy z kolorowymi? Jeśli z białymi to, czy czerwone wstawki nie zafarbują białego? a jak upiorę z kolorowymi, czy inne rzeczy nie zafarbują mi białej części? Sukienkę w biało granatowe paski jak uprać? z białymi czy granatowymi? A bluzkę na metce której jest napisane : prać oddzielnie - farbuje! mam uprać ręcznie, czy specjalnie dla niej nastawiać pranie? Czy może zbierać rzeczy w tym samym kolorze i mieć w łazience kosz na rzeczy czerwone, ciemne, białe i zielone? bla bla bla...
Wiecie ile razy zastanawiałam się nad tym?! Czasem w koszu na pranie leżała sobie jedna bluzka i czekała...czekała aż zaryzykuje i wrzucę ją do pralki z innymi, lub znajdę czas by uprać ją ręcznie. O nie! ja nie mam czasu zajmować się takimi głupotami. Nie pracuję w pralni i choć prania przybywa w tempie światła, to muszę sobie jakoś radzić i to szybko!
Na pomoc przybywa mi Rekomenduj.to, które zaprosiło mnie do kampanii chusteczek wyłapujących kolor COLOUR CATCHER . Paczki z chusteczkami rozdane i testowanie rozpoczęte.
Sposób użycia :
1. Wkładamy chusteczkę na dnie bębna pralki.
2. Dodajemy środek do prania (kapsułkę na dno lub proszek do szufladki, płyn w "arieletce"
3. Wkładamy pranie - bez segregowania na kolory, choć ja segreguję na jasne i ciemne oraz oddzielnie piorę bieliznę.
4. Po zakończeniu prania wyjmujemy pranie i chusteczkę ciesząc się, że wszystko ma swój właściwy kolor, prócz chusteczki :)
Proste?
Wiecie ile razy zastanawiałam się nad tym?! Czasem w koszu na pranie leżała sobie jedna bluzka i czekała...czekała aż zaryzykuje i wrzucę ją do pralki z innymi, lub znajdę czas by uprać ją ręcznie. O nie! ja nie mam czasu zajmować się takimi głupotami. Nie pracuję w pralni i choć prania przybywa w tempie światła, to muszę sobie jakoś radzić i to szybko!
Na pomoc przybywa mi Rekomenduj.to, które zaprosiło mnie do kampanii chusteczek wyłapujących kolor COLOUR CATCHER . Paczki z chusteczkami rozdane i testowanie rozpoczęte.
Sposób użycia :
1. Wkładamy chusteczkę na dnie bębna pralki.
2. Dodajemy środek do prania (kapsułkę na dno lub proszek do szufladki, płyn w "arieletce"
3. Wkładamy pranie - bez segregowania na kolory, choć ja segreguję na jasne i ciemne oraz oddzielnie piorę bieliznę.
4. Po zakończeniu prania wyjmujemy pranie i chusteczkę ciesząc się, że wszystko ma swój właściwy kolor, prócz chusteczki :)
Proste?
Ja robiąc zdjęcia wyprałam nowy komplet pościeli. Piorąc coś nowego nigdy nie wiemy jak zachowa się w praniu - czy będzie farbować czy nie, więc zawsze warto uprać nowe rzeczy właśnie z chusteczkami. Chusteczka "złapie kolor" zanim złapią go inne rzeczy w pralce.
A tak wygląda chusteczka po wyjęciu z pralki. Po lewej nowa po prawej użyta.
Ktoś z Was też łapie kolory z chusteczkami Colour Catcher?
#zlapKolor
W sklepach można kupić jeszcze cztery rodzaje produktów firmy K2r :
- Intensive White - chusteczki, które utrzymują biel ubrań i zapobiegają szarzeniu.
- Szaszetki 2 w 1 Colour Catcher + odplamiacz - czyli połączenie chusteczek wyłapujących kolor z odplamiaczem
- Saszetki 2 w 1 Intensive White + odplamiacz - połączenie chusteczek utrzymujących biel z odplamiaczem
- Środek do czyszczenia pralek 3 w 1 Washing machine Cleaner - środek, który odświeża i czyści naszą pralkę, usuwając pozostałości środków do prania i osadu z kamienia.
Doskonała testuje - Lenor Unstoppables
Tak, przyznaję się! Jestem gadżeciarą! Uwielbiam wszelkie nowinki, uwielbiam rozwiązania, które pomagają oszczędzić mi czas i pieniądze. Niestety nie zawsze jedno idzie w parze z drugim, o czym przekonałam się testując nowy produkt Lenora Unstoppables - perełki zapachowe, które udało mi się kupić w promocji w Rossmanie.
Dziwne nastały czasy. Proszki do prania robią w płynie, płyny do płukana robią w proszku. Z jednej strony ta zmiana jest zupełnie zrozumiała, ale z drugiej nie wiem czy potrzebna. Tak więc dziś miałam przyjemność zmierzyć się z perełkami zapachowymi Lenor. Piękna buteleczka już na samym początku przysporzyła mi sporo problemów, bo chciałam odczytać instrukcję i niestety musiałam skorzystać z lupy! Nie mam wady wzroku, ale tekst na opakowaniu jest prawie mikroskopijny.
Nie znalazłam informacji na ile prań wystarczy mi jedno opakowanie. Ponieważ umiem korzystać z kalkulatora, to nie omieszkałam tego sprawdzić i porównać ze zwykłym płynem do płukania. Moje wyniki poniżej.
275 g kryształków Lenor (1 op) cena 21,99 (cena promocyjna w Rossmanie, regularna w innych sklepach dochodzi do ok 29 zł) wystarcza na 15 prań!!!! (wsypujemy do prania ok 18 g produktu) Koszt jednego prania to - 1,46!
2 l Cocolino cena 8,99 (ostatnio kupiłam w promocji w Auchan) wystarcza na 57 prań. Koszt jednego płukania to około 15 groszy.
1,5 Lenor cena ok 11,99 wystarcza również na 57 prań. Koszt jednego płukania to 21 groszy.
Wsypujemy kryształki do samego bębna pralki, tuż przed włożeniem prania (o czym zapominam za każdym razem, gdy wstawiam pranie!!!). O nic więcej nie musimy się martwić, bo przez cały proces prania uwalnia się z nich zapach. Rzeczy po wyjęciu z pralki pachną bardzo ładnie i delikatnie, jak po użyciu płynu do płukania, ale....To chyba jedyna zaleta tego produktu.
Po pierwsze, pranie po użyciu tych granulek Lenora jest bardzo niemiłe w dotyku, jakby sztywne. Póki co, wszystkie kryształki się wypłukały i nie pozostały po nich w pralce żadne ślady, ale sztywność ręczników mnie troszkę przeraziła. Część prania postanowiłam wysuszyć w suszarce z dodatkiem chusteczek Lenor - to pranie jest miękkie i przyjemne w zapachu. Drugą część prania wysuszyłam tradycyjną metodą, czyli na suszarce na tarasie. Pranie pachnie owszem, ale nie jest tak mięciutkie jak po użyciu płynu do płukania. Po chwili dotarło do mnie, że to przecież są perełki nadające tylko zapach, więc i tak musimy użyć płynu do płukania, który dodatkowo nada nam miękkość i sprawi, że rzeczy nie będą się elektryzować. W związku z tym musimy się zastanowić, czy chcemy teraz do jednego prania używać: kapsułek (proszku lub płynu) do tego perełek zapachowych i płynu do płukania. Sporo tego...
Chętnie poznam Wasze opnie. Macie, używacie, zachwalacie?
Postanowiłam zrobić małą edycję tego postu, choć raczej coś dodam niż zmienię.
Zużyłam perełki do końca - wstawiłam pranie pościeli, potem kurtek wiosennych i ręczników. Do każdego prania dodałam kapsułkę piorącą, kryształki i płyn do płukania. Czyli pranie jest czyste i miękkie jak zwykle, ale pachnie pioruńsko! Faktycznie zapach od tych kryształków zostaje na bardzo długo. Powiesiłam kurtkę mojej córki (upraną z perełkami Lenor) a na niej powiesiłam swoją praną normalnie i wyobraźcie sobie, że zapach jest tak intensywny, że aż moja kurtka pachnie.
hmmm...Uznałam, że jednak te perełki mogą się przydać w kilku przypadkach - przy praniu ręczników, które dłużej będą leżały w szafce, przy praniu pościeli i przy praniu rzeczy, które zamierzamy schować na sezon do szafy :)
Lenor - dostajesz ostatnią szansę i maluśkiego plusa za trwałość zapachu.
A Wy pamiętajcie, że kryształki są jako trzeci produkt do prania, czyli nie zastąpią ani proszku, ani płynu do płukania.
UWAGA! Wszystkie ambasadorki everydayme proszę o rozsądne zamieszczanie komentarzy na moim blogu. Nie spamujcie, nie wrzucajcie linków. Usuwam po 20 komentarzy dziennie pod tytułem : " a ja jestem zadowolona" Jeśli po kampanii w której bierzecie udział, kupicie te kapsułki za 26 zł to uwierzę, że jesteście zadowolone. Wtedy uznam Wasz komentarz za obiektywny i szczery.
Dziwne nastały czasy. Proszki do prania robią w płynie, płyny do płukana robią w proszku. Z jednej strony ta zmiana jest zupełnie zrozumiała, ale z drugiej nie wiem czy potrzebna. Tak więc dziś miałam przyjemność zmierzyć się z perełkami zapachowymi Lenor. Piękna buteleczka już na samym początku przysporzyła mi sporo problemów, bo chciałam odczytać instrukcję i niestety musiałam skorzystać z lupy! Nie mam wady wzroku, ale tekst na opakowaniu jest prawie mikroskopijny.
275 g kryształków Lenor (1 op) cena 21,99 (cena promocyjna w Rossmanie, regularna w innych sklepach dochodzi do ok 29 zł) wystarcza na 15 prań!!!! (wsypujemy do prania ok 18 g produktu) Koszt jednego prania to - 1,46!
2 l Cocolino cena 8,99 (ostatnio kupiłam w promocji w Auchan) wystarcza na 57 prań. Koszt jednego płukania to około 15 groszy.
1,5 Lenor cena ok 11,99 wystarcza również na 57 prań. Koszt jednego płukania to 21 groszy.
Wsypujemy kryształki do samego bębna pralki, tuż przed włożeniem prania (o czym zapominam za każdym razem, gdy wstawiam pranie!!!). O nic więcej nie musimy się martwić, bo przez cały proces prania uwalnia się z nich zapach. Rzeczy po wyjęciu z pralki pachną bardzo ładnie i delikatnie, jak po użyciu płynu do płukania, ale....To chyba jedyna zaleta tego produktu.
Po pierwsze, pranie po użyciu tych granulek Lenora jest bardzo niemiłe w dotyku, jakby sztywne. Póki co, wszystkie kryształki się wypłukały i nie pozostały po nich w pralce żadne ślady, ale sztywność ręczników mnie troszkę przeraziła. Część prania postanowiłam wysuszyć w suszarce z dodatkiem chusteczek Lenor - to pranie jest miękkie i przyjemne w zapachu. Drugą część prania wysuszyłam tradycyjną metodą, czyli na suszarce na tarasie. Pranie pachnie owszem, ale nie jest tak mięciutkie jak po użyciu płynu do płukania. Po chwili dotarło do mnie, że to przecież są perełki nadające tylko zapach, więc i tak musimy użyć płynu do płukania, który dodatkowo nada nam miękkość i sprawi, że rzeczy nie będą się elektryzować. W związku z tym musimy się zastanowić, czy chcemy teraz do jednego prania używać: kapsułek (proszku lub płynu) do tego perełek zapachowych i płynu do płukania. Sporo tego...
Chętnie poznam Wasze opnie. Macie, używacie, zachwalacie?
Postanowiłam zrobić małą edycję tego postu, choć raczej coś dodam niż zmienię.
Zużyłam perełki do końca - wstawiłam pranie pościeli, potem kurtek wiosennych i ręczników. Do każdego prania dodałam kapsułkę piorącą, kryształki i płyn do płukania. Czyli pranie jest czyste i miękkie jak zwykle, ale pachnie pioruńsko! Faktycznie zapach od tych kryształków zostaje na bardzo długo. Powiesiłam kurtkę mojej córki (upraną z perełkami Lenor) a na niej powiesiłam swoją praną normalnie i wyobraźcie sobie, że zapach jest tak intensywny, że aż moja kurtka pachnie.
hmmm...Uznałam, że jednak te perełki mogą się przydać w kilku przypadkach - przy praniu ręczników, które dłużej będą leżały w szafce, przy praniu pościeli i przy praniu rzeczy, które zamierzamy schować na sezon do szafy :)
Lenor - dostajesz ostatnią szansę i maluśkiego plusa za trwałość zapachu.
A Wy pamiętajcie, że kryształki są jako trzeci produkt do prania, czyli nie zastąpią ani proszku, ani płynu do płukania.
UWAGA! Wszystkie ambasadorki everydayme proszę o rozsądne zamieszczanie komentarzy na moim blogu. Nie spamujcie, nie wrzucajcie linków. Usuwam po 20 komentarzy dziennie pod tytułem : " a ja jestem zadowolona" Jeśli po kampanii w której bierzecie udział, kupicie te kapsułki za 26 zł to uwierzę, że jesteście zadowolone. Wtedy uznam Wasz komentarz za obiektywny i szczery.
Vizir przyjacielem każdej Pani Domu
Uwielbiam prać i prasować. Uwielbiam jak moje pranie pięknie pachnie i jest czyściutkie. Jak wiecie już od dawna stosuję kapsułki do prania, bo proszki bardzo niszczyły pralkę i źle wypłukiwały się z ubrań.
Spróbowałam już chyba większości kapsułek dostępnych na rynku i mam swoich faworytów, choć często kupuję produkty zagraniczne.
Dzięki portalowi Everydayme.pl zostałam ambasadorką kapsułek VIZIR. Już kilka razy na ich stronie zamawiałam różne próbki do testowania, a tym razem otrzymałam pełen zestaw do testów dla siebie i do rozdania moim znajomym.
Spróbowałam już chyba większości kapsułek dostępnych na rynku i mam swoich faworytów, choć często kupuję produkty zagraniczne.
Dzięki portalowi Everydayme.pl zostałam ambasadorką kapsułek VIZIR. Już kilka razy na ich stronie zamawiałam różne próbki do testowania, a tym razem otrzymałam pełen zestaw do testów dla siebie i do rozdania moim znajomym.
Produkt doskonały- Floor do prania dywanów
Długo szukałam idealnego środka do prania dywanów. Wywalałam pieniądze w błoto kupując jakiś proszek, którego potem nie mogłam odkurzyć przez tydzień z dywanu. Zamawiałam pranie Karcherem, a efekt znikał po tygodniu, bo używano środków z wybielaczem optycznym.
Na szczęście nadszedł ten dzień, kiedy spokojnie z ręką na sercu mogę powiedzieć MAM! Mam idealny środek do prania dywanów! I jest nim FLOOR polskiej firmy Gold Drop. Kupiłam go w Auchan za ok. 6 zł. Jedna buteleczka starczyła mi na upranie jednego dywanu 2 m na 3 m. Nie trzeba cudować, nie trzeba rozcieńczać, wystarczy uprać dywan samą pianą. Plamy schodzą po chwili, a dywan cudownie pachnie. Nie mogę tylko napisać Wam czy sprawdzi się na ciemnych dywanach, czy nie odbarwi ich. Ja posiadam same jasne dywany i na nich FLOOR zdał egzamin na 6+.
Na szczęście nadszedł ten dzień, kiedy spokojnie z ręką na sercu mogę powiedzieć MAM! Mam idealny środek do prania dywanów! I jest nim FLOOR polskiej firmy Gold Drop. Kupiłam go w Auchan za ok. 6 zł. Jedna buteleczka starczyła mi na upranie jednego dywanu 2 m na 3 m. Nie trzeba cudować, nie trzeba rozcieńczać, wystarczy uprać dywan samą pianą. Plamy schodzą po chwili, a dywan cudownie pachnie. Nie mogę tylko napisać Wam czy sprawdzi się na ciemnych dywanach, czy nie odbarwi ich. Ja posiadam same jasne dywany i na nich FLOOR zdał egzamin na 6+.
W sklepach możecie kupić Floor do prania mechanicznego jak i do ręcznego. W buteleczce lub w sprayu, jak kto woli. Z tego co widziałam są też różne wersje zapachowe, ja miałam dwie i obydwie pachniały cudownie. Nie traćcie czasu na szorowanie dywanów przereklamowanymi środkami. Spróbujcie tego!
Ja przy następnym praniu postaram się zrobić zdjęcia przed i po praniu i uzupełnię ten wpis.
Jedyna wada tego produktu, to zbyt mała pojemność. Chętnie bym kupiła taki 5 l.
Nowe kapsułki żelowe
U mnie w domu już prawie koniec przedświątecznych porządków. Pozostało ubrać choinkę i dokupić kilka rzeczy. Biegając ostatnio po sklepach, trafiłam na kilka fajnych nowości. Wiecie, że lubię kapsułki, więc nie mogłam się oprzeć i oto one.
1. Kapsułki ze skoncentrowanym płynem do mycia podłogi Mr Muscle - kupiłam w Hebe za 4,99
Rewelacyjnie pachną, mało zajmują miejsca w szafce, no i najważniejsze - ułatwiają dozowanie odpowiedniej ilości płynu.
1. Kapsułki ze skoncentrowanym płynem do mycia podłogi Mr Muscle - kupiłam w Hebe za 4,99
Rewelacyjnie pachną, mało zajmują miejsca w szafce, no i najważniejsze - ułatwiają dozowanie odpowiedniej ilości płynu.
2. Kapsułki do zmywarki Fairy all in one - 20 sztuk lub 26 sztuk. Teraz możecie je kupić w Super Pharm za 17,99 (normalna cena ok 28 zł) Pierwszy raz po otwarciu zmywarki poczułam naprawdę piękny zapach i co najważniejsze - w końcu znalazłam środek, który domywa sztućce! Próbkę (3 szt.) zamówiłam tutaj.
Niestety nie wierzcie reklamie w telewizji, że dzięki tym kapsułkom będzie czysty filtr w zmywarce. Zużyłam już ok 4 dużych opakowań i filtr muszę myć sama.
3. Perlux Super Compact Color - innowacyjne skoncentrowane kapsułki do prania z PROSZKIEM i ŻELEM. Wy możecie je kupić na Wyspach Czystości w niektórych centrach handlowych. Mi udało się otrzymać na takiej wyspie próbki dla blogerek.
Mimo iż poleca je Małgosia Rozenek, to moim zdaniem nie są warte swojej ceny. Nie zauważyłam różnicy w praniu, zapach był słaby, a to czy odkamieniają grzałkę w pralce nie dane mi było sprawdzić, bo i jak. Jeśli nie widzę różnicy, to nie będę przepłacać, bo pudełko Perluxa jest dosyć drogie (96 zł za 56 kapsułek, 40 zł za 24 kapsułki lub 28 zł za 16 kapsułek)
4.Z nowości na rynku pojawiły się jeszcze kapsułki żelowe Woolite Perła w trzech rodzajach (do koloru, do czarnego i do delikatnych rzeczy) cena ok. 19 zł. za 14 kapsułek.
Kapsułki żelowe na dobre zagościły w moim domu. Mam już do prania, do mycia podłogi, z odplamiaczem, do zmywarek. Czy ktoś mnie jeszcze zaskoczy jakąś nowinką?
Doskonałe pomysły- chusteczki do suszarki.
W Polsce jeszcze mało kobiet posiada w domu kondensacyjną suszarkę do prania, mimo iż na całym zachodzie, są one niezbędnym sprzętem gospodarstwa domowego tak jak zmywarka, czy kuchenka mikrofalowa. Na szczęście na chusteczki do suszarki każda z nas może sobie pozwolić.
Normalnie chusteczki zapachowe wrzucamy do suszarki kondensacyjnej ,by nasze pranie ładnie pachniało i nie elektryzowało się. Ja podpowiem Wam do czego one mogą się jeszcze przydać.
Normalnie chusteczki zapachowe wrzucamy do suszarki kondensacyjnej ,by nasze pranie ładnie pachniało i nie elektryzowało się. Ja podpowiem Wam do czego one mogą się jeszcze przydać.
- Do szafy- wkładamy chusteczkę między ubrania, między pościel lub po prostu do szuflad. Wszystko długi czas będzie pachniało, dodatkowo nie zalęgną się mole, które nie znoszą takiego mocnego zapachu.
- Do odkurzacza- wystarczy włożyć chusteczkę tam gdzie jest filtr hepa, by podczas odkurzania w naszym mieszkaniu unosił się piękny zapach.
- Do butów- zwłaszcza gdy chowamy zimowe buty do szafy na cały letni sezon. Polecam też wkładać po jednej chusteczce do obuwia sportowego, którego używamy do ćwiczeń.
- Do kaloryferów - to super pomysł, gdy grzeją nasze kaloryfery. Trzeba umieścić gdziekolwiek za kaloryferem jeden arkusz, by ciepło od kaloryfera uwalniało zapach z chusteczki.
- Do usuwania śladów od dezodorantu- gdy podczas zakładania ciemnej bluzki lub sukienki, ubrudzimy ją dezodorantem w sztyfcie, wystarczy taką chusteczką przetrzeć materiał. Ślad znika od razu.
- Do usuwania sierści- chusteczką zbieramy sierść z materiałów, obić i tapicerki. Zbiera wyśmienicie.
- Do wycierania kurzu- możemy przetrzeć nasze meble taką chusteczką. Dobrze zbierze kurz i jeszcze pozostawi przyjemny zapach. Dodatkowo świetnie sprawdza się przy czyszczeniu żaluzji, ekranu komputera lub telewizora.
- Do walizek- a tak naprawdę do wszystkiego, co zamykamy na dłuższy czas i wstawiamy do szaf, czy do piwnicy. Nie zaskoczy nas potem nieprzyjemny zapach, gdy po roku znowu otworzymy walizkę.
- Do łazienki- zapachową chusteczką wytrzemy lustro, krany, umywalkę.
- Do samochodu- do przetarcia całego kokpitu, a gdy schowamy ją w kieszeni siedzenia, dodatkowo będzie służyła jako odświeżacz powietrza.
- Do odstraszania owadów- świetny sposób na wycieczkę do lasu, czy na działkę. Musimy przełożyć taką chustkę przez szlufkę ,by spokojnie cieszyć się przyrodą. Wszelkie meszki, komary, pszczoły, czy mrówki, będą uciekać gdzie pieprz rośnie!
- Do elektryzującej się odzieży- kiedy na przykład elektryzuje się nam spódnica i przykleja do rajstop, musimy tylko przetrzeć rajstopy i już po kłopocie.
Na rynku najwięcej jest chusteczek z importu, duży wybór znajdziecie na allegro, czasem pojawiają się w Lidlu podczas Akcji Błysk. Lenor, Bounce, Downy, Breezy to marki najczęściej kupowane za granicą.
Ja obecnie używam Bounce i bardzo sobie chwalę.
Streetcom i nowe kapsułki Ariel
Dużo czasu minęło od ostatniej kampanii Streetcom. Dziś mamy ten zaszczyt i możemy mówić o sobie Ambasadorki kapsułek Ariel, bo właśnie w tym miesiącu dzięki Streecom testujemy ten produkt.
Ostatnio wiele wpisów poświęcałyśmy kapsułkom do prania. Dobrze, że mamy małe dzieci i dzięki nim mamy co prać.
Paczka ambasadorki zawierała dwa opakowania po 15 sztuk kapsułek. Do rozdania opakowanie do koloru, a do naszych testów mieszane opakowanie, w którym były kapsułki do białego, do koloru a także nowość na rynku - kapsułki dodatkowa świeżość z Lenorem.
Ostatnio wiele wpisów poświęcałyśmy kapsułkom do prania. Dobrze, że mamy małe dzieci i dzięki nim mamy co prać.
Paczka ambasadorki zawierała dwa opakowania po 15 sztuk kapsułek. Do rozdania opakowanie do koloru, a do naszych testów mieszane opakowanie, w którym były kapsułki do białego, do koloru a także nowość na rynku - kapsułki dodatkowa świeżość z Lenorem.
Kapsułki do koloru- fioletowe.
Kapsułki do białego- zielone
Kapsułki dodatkowa świeżość - różowe
Kapsułki ze skondensowanym płynem do prania wyglądają cudownie! Śmieszne zakrętaski, w których są trzy rodzaje płynu: do czyszczenia, usuwania plam i zachowania blasku tkanin. Wielokomorowa budowa kapsułki sprawia, że składniki pozostają oddzielone i stabilne aż do chwili rozpoczęcia prania. Dzięki tej formule jedna kapsułka jest w stanie poradzić sobie z pełnym ładunkiem prania i zapewnić najlepsze rezultaty.
W sklepach możecie kupić opakowania zawierające 15, 32 lub 38 kapsułek. Jedna kapsułka to jedno pranie! Kapsułki są w trzech wariantach ,dzięki temu każda z nas może wybrać odpowiedni dla siebie i swojego prania. Nam najbardziej przypadły do gustu Ariel Mountain Spring, czyli do prania tkanin białych i jasnych.
Zalety kapsułek wymieniałyśmy już w poprzednich postach, tu w przypadku Ariel musimy koniecznie podać najważniejszą- ZAPACH!!! Nasze pranie pachnie nawet po wysuszeniu i uprasowaniu! Dla kogoś kto ceni sobie nie tylko moc piorącą a i zapach, te kapsułki będą idealne!
Ps. Już się nie możemy doczekać jaka będzie odpowiedź konkurencyjnych firm produkujących kapsułki do prania...Może kapsułki w kwiatki? :)
Dziękujemy firmie Streetcom za zaproszenie do udziału w kampanii, a jeśli Wy chcecie zostać ambasadorkami i zająć się marketingiem rekomendacji, przy okazji testować nowe produkty, to nic prostszego. Tu możecie się zarejestrować klik
Doskonały produkt- kapsułki do prania
Ile razy kupowałyście proszek do prania, który miał wystarczyć na 75 prań, a kończył się po 30? Zawsze wydaje się nam, że jak więcej wsypiemy to lepiej się rzeczy dopiorą... A ile razy musiałyście szorować szufladkę pralki, w której osad od proszku gromadził się w trudno dostępnym miejscu? My już od dawna używamy tylko płynów do prania, ale od teraz koniec! Koniec z proszkami i koniec z płynami! Od dziś używamy tylko kapsułek piorących ze skondensowanym żelem do prania.
A o to ich zalety :
Na rynku dostępne są kapsułki: Ariel, Persil, Surf, a jeśli macie dostęp do chemii zagranicznej (ciocia w UK, allegro, ebay) koniecznie wypróbujcie kapsułki BOLD 2w1 z Lenorem! Ilości kapsułek w opakowaniach bywają różne - od 10 do 33 sztuk.
Miłego prania!
A o to ich zalety :
- estetyczne, szczelnie zamknięte opakowanie,
- nie ma konieczności odmierzania ilości - wystarczy wrzucić po prostu jedną kapsułkę, a w przypadku bardzo twardej wody lub dużych zabrudzeń - dwie kapsułki,
- piękny zapach prania,
- kapsułki są skondensowane - dlatego dopierają bez używania ton vanisha,
- nadają się do prania w niskich temperaturach,
- można ich używać do prania ręcznego,
- są doskonałe! nowoczesne i fajne!
Na rynku dostępne są kapsułki: Ariel, Persil, Surf, a jeśli macie dostęp do chemii zagranicznej (ciocia w UK, allegro, ebay) koniecznie wypróbujcie kapsułki BOLD 2w1 z Lenorem! Ilości kapsułek w opakowaniach bywają różne - od 10 do 33 sztuk.
Miłego prania!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































.jpg)
.jpg)



