Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do domu. Pokaż wszystkie posty
Czy sprzątanie może być hygge?
W ciągu ostatnich dwóch lat, internet i księgarnie zalały książki o hygge. Ludzie dwoją się i troją w poszukiwaniu swojej receptury na chwile szczęścia. Hygge to coś czego się nie da sklasyfikować w jednej definicji. To stan umysłu, to otoczenie, miejsce, chwila. Samo słowo wywodzi się z norweskiego - dobre samopoczucie, ale dla każdego hygge jest czymś innym. Dla jednych będzie to odpoczynek pod kocem z kubkiem kawy w ręku, a dla innych oglądanie zachodu słońca nad morzem. Spacer w lesie lub po prostu widok śpiącego dziecka w łóżeczku. Każdy z nas ma prawo znaleźć swoje hygge i nie ważne w czym, ważne by dawało nam chwilę szczęścia.
Kosmetyki dla Twojego domu - MillClean
My Polki bardzo dbamy o swoje mieszkania. Remontujemy je non stop, dekorujemy najmodniejszymi dodatkami, sprzątamy na błysk. A czy kupując chemię czyszczącą do domu kierujemy się trendami i modą? Czy wybieramy produkty te co zawsze, czy może sięgamy po co raz lepsze, nowocześniejsze i ładniejsze?
Powiem Wam szczerze, że opatrzyły mi się już niektóre produkty. Od wielu lat to samo opakowanie, ten sam zapach. Co z tego, że jest świetny? Nudzi mnie to już. Chcę mieć coś fajnego, innego. Chcę by po umyciu podłóg w domu pachniało ładnie i oryginalnie, a nie tak jak w firmowej łazience. Chcę, by każdy kto wchodzi do mojego domu mówił " ale ładnie pachnie, co to?" a nie " o! myłaś właśnie toaletę"
Czy mam duże wymagania? Chyba nie. Jako co raz bardziej świadome klientki oczekujemy, wymagamy i mamy do tego prawo. Przy tak dużej konkurencji na rynku środków czystości, pora zacząć się wyróżniać.
Mill Clean - pewnie zauważyliście na moim instagramie te śliczne butelki, niczym słodkie napoje. Urzekły mnie swoimi kolorami i zapachami. To kosmetyki dla domu. Brzmi zachęcająco, prawda? Ostatnio miałam przyjemność testować kila z nich i chętnie podzielę się z Wami swoją opinią.
Powiem Wam szczerze, że opatrzyły mi się już niektóre produkty. Od wielu lat to samo opakowanie, ten sam zapach. Co z tego, że jest świetny? Nudzi mnie to już. Chcę mieć coś fajnego, innego. Chcę by po umyciu podłóg w domu pachniało ładnie i oryginalnie, a nie tak jak w firmowej łazience. Chcę, by każdy kto wchodzi do mojego domu mówił " ale ładnie pachnie, co to?" a nie " o! myłaś właśnie toaletę"
Czy mam duże wymagania? Chyba nie. Jako co raz bardziej świadome klientki oczekujemy, wymagamy i mamy do tego prawo. Przy tak dużej konkurencji na rynku środków czystości, pora zacząć się wyróżniać.
Mill Clean - pewnie zauważyliście na moim instagramie te śliczne butelki, niczym słodkie napoje. Urzekły mnie swoimi kolorami i zapachami. To kosmetyki dla domu. Brzmi zachęcająco, prawda? Ostatnio miałam przyjemność testować kila z nich i chętnie podzielę się z Wami swoją opinią.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

