środa, 1 lutego 2017

Kartka z kalendarza - luty 2017

I bum! mamy już luty. Nim się człowiek obejrzy to zaraz wiosna przyjdzie. Nie ma co, czas pędzi nieubłaganie, a nam jedynie pozostaje zaplanować dni tak, by go nie tracić. Kartki do wyboru do koloru :) jak zwykle do pobrania z mojego dropbox.

Dajcie znać w komentarzach, czy je pobieracie, czy robię je tylko dla siebie. Jestem strasznie ciekawa.








środa, 11 stycznia 2017

Kaprysy Hanki i jej magiczna suszarka

Za górami, za lasami, za siedmioma morzami, mieszkała mała księżniczka Hanna. Była bardzo fajną i grzeczną dziewczynką. Oczywiście jak wszystkie księżniczki potrafiła złapać focha i pokazać wszystkim kto ma rację.



 Księżniczkę Hannę w całym królestwie wyróżniały jej piękne, długie włosy. Codziennie królowa matka rano i wieczorem czesała jej włosy specjalną szczotką z sierści z dzika, którego ojciec upolował w królewskim lesie.  Hanna jednak nie była zbyt szczęśliwa z posiadania długiego warkocza, bo gdy przychodził czas kąpieli i mycia włosów, stawała się bardzo nerwowa i potrafiła pokazać królowej matce, gdzie raki zimują.


Królowa całymi dniami zachodziła w głowę, co zrobić, by nie denerwować małej księżniczki. Kupowała jej piękne spinki, a włosy czesała w fikuśne upięcia i warkocze. Jednak to nie pomagało. Różni handlarze przywozili Hannie kosmetyki z najdalszych stron świata. Olejki i maski z Korei, szampony z zza oceanu. Księżniczka jednak ciągle piszczała i krzyczała po myciu włosów, uciekała matce do swojej wieży. Królowa matka popadła w depresję, a nad królestwem pojawiły się ciemne chmury.


Pewnego dnia do bram zapukał czarodziej z odległego królestwa Babyliss i poprosił o szybkie spotkanie z małą księżniczką. Podczas audiencji podarował jej wielkie srebrne pudło, a w nim ukryty był cudowny prezent. Gdy księżniczka Hanna otworzyła pudełko, oczom jej ukazała się piękna i elegancka suszarka do włosów.




- Mamusiu, czy możemy dziś umyć włosy! krzyknęła
Królowa matka prawie zasłabła słysząc te słowa, lecz szybko zerwała się i wezwała służki, by przygotowały kąpiel.





Gdy para w łazience opadła, gdy księżniczka już była w piżamce, przyniosła swoje srebrne pudło. Wyciągnęła suszarkę i podała ją matce. Matka jednym skinieniem wyprosiła służbę z łazienki, włączyła suszarkę i....



po kilku minutach....




Księżniczka siedziała z uśmiechem na pralce. Trzymała w rękach swoją ulubioną suszarkę i  nuciła pod nosem przyjemną piosenkę. Królowa zaplatała warkocz, przeczesując palcami idealnie suche i lśniące włosy. Tak, to ten cudowny prezent od czarodzieja, sprawił, że włosy Hanny są już suche i tak ślicznie gładkie. Prezent którym okazała się suszarka Babyliss 6614 E posiadał bowiem magiczną moc jonizacji, dzięki której włosy nie elektryzowały się i nie puszyły, dodatkowo jej siła 2 mocy i 2 temperatur, pozwoliła wysuszyć włosy Hanny w ciągu kilku minut.

Od tego dnia Hania już zawsze lubiła swoje piękne włosy, mycie ich i suszenie. A królowa matka po nocach podkradała księżniczce suszarkę, bo też chciała być taka piękna. Teraz jedynym jej problemem jest jednorożec, który gubi Hani skarpetki, ale o tym w innej bajce....


W bajce wystąpiły i lokowały się: 
- Hanna lat 7
- suszarka BaByliss 6614E 
- koreańskie kosmetyki do włosów  :olejek Innisfree i maska Etude House
- szczotka do włosów z sierścią z dzika Finger Brush Combo Olivia Garden  ze sklepu Epelo.pl
- Królowa matka czyli Ja :)






czwartek, 5 stycznia 2017

Narodziny bogini z morskiej piany...

Podobno Afrodyta wyłoniła się z morskiej piany niedaleko Cypru. Pływała po morzu w muszli. Jej ciało było piękne i nieskazitelne. Urodą przewyższała wszystkie inne boginie greckie. Morze Śródziemne i ukryte w nim składniki dodawały jej nieopisanego piękna.
Dziś te składniki dostępne są dla nas i możemy na własnej skórze wykorzystać ich pielęgnujące działanie. 

Le Petit Marseillais przygotowało dla swoich ambasadorek paczki z nowymi kosmetykami zawierającymi produkty z nowej serii. Zaczynam więc odkrywanie rytuału morskiej pielęgnacji i pogrążona w marzeniach o byciu piękną ruszam do łazienki.



środa, 4 stycznia 2017

Kartka z kalendarza - Styczeń 2017

Szybciutko biegnę do Was z kartką z kalendarza. Co prawda jest już 4 stycznia, ale jeszcze wiele dni zostało do zaplanowania :) Przypominam, że na blogu znajdziecie planner do wydrukowania TUTAJ! Można drukować po jednym miesiącu i wpinać do segregatorów lub organizerów A5.

A teraz styczeń. Jak co miesiąc kartkę należy pobrać z mojego dropbox. Zrobiłam 4 wersje i mam nadzieje, że każdy znajdzie coś dla siebie.W końcu początek roku jest idealny, by zacząć wszystko od nowa, planowanie, organizowanie... Zapraszam!




czwartek, 29 grudnia 2016

Kawę na ławę...

Jedni wolą rozpuszczalną a inni parzoną z ekspresu, kafeterki lub po prostu zalewają ją w szklance. Ile ludzi tyle różnych preferencji robienia i picia kawy. A jak się przyjrzeć rodzajom kawy, to można się za głowę złapać, bo jest ich tak dużo, że aż trudno spamiętać.

Ja zawsze miałam słabość do kawy. Uwielbiałam zaglądać do puszki z kawą i wąchać ten cudowny aromat. Dziś z braku czasu po prostu sypałam jedną łyżeczkę kawy rozpuszczalnej, dorzucałam kilo cukru i fru. Wypijałam bez zastanowienia.

Dzięki kampanii Rekomenduj.to miałam przyjemność poznać ekspres do kawy Cafissimo i kawę w kapsułkach. Jest to świetne rozwiązanie dla osób ceniących sobie czas i smak dobrej kawy.
Wystarczy jeden przycisk, by rozkoszować się wybornym smakiem. W kapsułkach znajdziecie 100% kawy arabika. Znowu mogłam nauczyć się pić kawę, a dzięki Rekomenduj.to poznałam nawet więcej rodzajów kawy niż wypiłam ich w całym swoim życiu.

Ale najpierw wspomnę Wam o ekspresach. Możemy kupić kilka rodzajów.  Od najprostszego Pure do wysokiej klasy Latte.


Ja otrzymałam do testów Pure i mogę o nim powiedzieć same dobre rzeczy. 
Po pierwsze - jest niewielki i spokojnie zmieścił się w kuchni, bez zabierania innych ważnych rzeczy.  
 -  ma bardzo ładny i modny design. 
  -  posiada pojemnik na zużyte kapsułki i jest on ukryty. Opróżniamy go po ok 7 kawach.
 -  mogę sama regulować jaką chcę napełnić pojemność filiżanki czy kubka, a on zapamięta moje ustawienia.
 - ma trzy stopnie parzenia espresso, caffe crema i kawy klasycznej 
- mogę w nim przygotować herbatę!
- można go kupić w trzech różnych kolorach (biały, czarny, czerwony)


Jeśli się pospieszycie to na stronie Tchibo.pl ekspresy są w promocji do 8,01,2017



A teraz kapsułki. Jest ich tak dużo, że sama w pewnym momencie przestraszyłam się, że nie będę rozróżniać smaku i rodzaju. Na szczęście na każdym opakowaniu znajdziemy informację na temat intensywności kawy, a kolor kapsułki podpowie nam, który mamy wybrać stopień parzenia.
Nie musicie przecinać kapsułek, by sprawdzić co jest w środku - gwarantuje Wam - w kapsułkach jest 100% kawy arabika! 


Poniżej na zdjęciach moje ulubione. Podczas kampanii kawę piłam w wielu różnych kubach i filiżankach. Szalałam z dodatkami i częstowałam gości. Powinnam napisać 150 postów, bo tyle ile kapsułek tyle historii picia smacznej kawy.









Martwiłam się na początku, gdzie ja schowam 150 kapsułek. Na szczęście jest wiele sposobów na ich  przechowywanie. Na stronie Tchibo możecie kupić specjalne pojemniki lub po prostu tak jak ja, ułożyć je w szafce nad ekspresem. Pudełka są długie i nie zajmują dużo miejsca, a same kapsułki są niewielkie.




Ktoś chętny? Jak tak to  #zapraszamnakawe z ekspresu  #cafissimo. 


czwartek, 22 grudnia 2016

Czy Pani Monika zna Pana Ludwika?

Z dzieciństwa mam wiele wspomnień. Rodzinny dom, wspólne posiłki, pomidory z cebulką i sałatka jarzynowa. Ciepły koc i oglądanie dobranocki. Trzepak na którym wisiałam całymi dniami, podchody w piwnicach mojego bloku, wakacje u babci pod Warszawą.  Żyłam w czasach PRLu i dokładnie pamiętam produkty z tamtych lat. Było ich niewiele, więc do dziś z zamkniętymi oczami poznam zapach szamponu Bambi, proszku do prania Cypisek oraz płynu do mycia naczyń Ludwik.



Minęło już wiele długich lat. Na mej głowie pojawiają się  już pierwsze siwe włosy. A Ludwik? Ludwik przeżywa drugą młodość. Jest znowu na szczycie, jest szałowy i kolorowy. Rozchwytywany przez dziewczyny jak kiedyś.


Moja mama dobrze zna Ludwika. Spędziła z nim w kuchni wiele cudownych lat i do dziś często do siebie wracają. A ja? Czy ja znam Ludwika? Przyznam się, że nie raz i nie dwa zmywaliśmy razem naczynia po wielu imprezach. Teraz już ja się ustatkowałam, a on powiedział, że będzie pomagał mi w domu.
Czy wprowadzi się do nas i zostanie na dłużej. Nie wiem, co na to mój szanowny małżonek :) ale z tego co widzę, to się zgodzi.


Dałam Ludwikowi szanse, pozwoliłam zająć się moim praniem. Niebieski do koloru, zielony do białego. Oj jakie to proste i wygodne. Nawet moje dzieci polubiły Ludwika. To dla nich największa frajda jak pozwalam im wkładać kapsułki na dno pralki. Ludwik jak zawsze - skuteczny, co tu więcej gadać. Kapsułki mają odmierzoną już ilość płynu i każdy niedoświadczony poradzi sobie w mig! Jedna kapsułka - jedno pranie! prosta matematyka. Tylko w przypadku większych zabrudzeń i bardzo twardej wody, możemy wrzucić dwie.
Kapsułki nadają się do prania w temperaturze od 30 do 90 stopni . Usuwają plamy, dbają o kolor w przypadku kapsułek do koloru, a kapsułki White posiadają składniki z wybielaczem optycznym.
Pamiętajcie tylko o jednym - w przypadku zwykłej pralki, kapsułka ląduje pod praniem, a w przypadku pralki ładowanej od góry  - kładziemy ją na pranie. Zresztą Ludwik o wszystkim Wam opowie, bo na opakowaniu znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.


Ja ze swojej strony dodam, że pachnie ładnie i delikatnie. Zapach nie męczy, nie rzuca się w nozdrza. Zostanie z nami na dłużej, tego jestem pewna. Dlaczego?
A dlaczego nie? To nasz chłop, polski, niedrogi, wielozadaniowy i na każde zawołanie. Każda z nas powinna mieć swojego Ludwika. Ja swojego przetestowałam :) a czy Wy zwracacie uwagę w sklepach jak puszcza do Was oczko i czeka na zaproszenie do domu?


Ostatnio przedstawił mnie swojej rodzinie - odtłuszczacz jest mega! mleczko czyszczące - w końcu znalazłam zastępce chloru w sprayu W5, który Lidl wycofał z oferty. A płyn do szyb? świetnie pomaga nawet w czyszczeniu płytek w łazience i blatów, nie wspominając o płynie do kabin prysznicowych, który jest idealny do codziennego mycia łazienki (co widać na załączonym zdjęciu, bo opakowania już prawie puste)



To tylko mała gromadka, a w sklepach znajdziecie jeszcze kapsułki i tabletki  a nawet proszek do zmywarki, Sama nawet nie byłam świadoma ile jest tego dobra w naszych sklepach, do póki nie zaczęłam przygody z Ludwikiem. 




Wpis nie jest sponsorowany. Jest to moja opinia na temat przetestowanego produktu.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Odliczanie do świąt

Już za chwileczkę, już za momencik, na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazdka. Siądziemy przy stołach, dzieciaki rozpakują prezenty, a my z ulgą odetchniemy. Będziemy cieszyć się spotkaniem w gronie najbliższych i celebrować najpiękniejsze święta w roku.
Większość z Was świąteczne porządki ma już za sobą. Ja w tym roku postanowiłam nie skupiać się jednak na porządkach, bo jeśli przez cały rok dbamy o nasz dom, to teraz nie potrzeba robić zbyt wiele. Dodatkowo paskudna grypa, która dopadła mnie i moje dziewczynki nie pozwoliła mi wykonać tego co sobie wcześniej zaplanowałam. Tak więc nie przygotowałam Wam kalendarza prac jakie musimy wykonać, nie wstawiłam zakwasu na barszcz czerwony, a wszystkie prezenty zamawiałam online. Jednak chciałabym choć ociupinkę pomóc i przygotowałam Wam do wydrukowania listę zadań (od siebie wpisałam tylko kilka, a resztę dodacie sami). Kartka jest do pobrania z mojego dropox, wystarczy wydrukować, przeciąć na pół i wpiąć do waszych plannerów lub po prostu powiesić na lodówce. Zapraszam :)

Poniżej znajdziecie mój wpis z zeszłego roku. Może komuś się jeszcze przyda :)
Kalendarz prac przed świętami




wtorek, 6 grudnia 2016

Planner 2017 - zrób go sam

Nie każdy ma zdolności, by prowadzić Bullet Journal, nie każdy ma wolne środki, by kupować dosyć drogie plannery no i nie każdemu odpowiada treść zawarta w przeróżnych kalendarzach i notesach. Ja właśnie należę do tej grupy. Na prośbę pewnej miłej osóbki, stworzyłam planner do wydrukowania w domu. Drukujecie tylko to, co jest Wam potrzebne. Z czasem będę dodawała kolejne pozycje. W tej chwili możecie pobrać sobie okładkę, planner miesięczny, tygodniowy, różne listy i miejsce na notatki. Wielkość druku to kartka A4, ale na niej znajdują się dwie kartki plannera. Wystarczy wydrukować dwustronnie, przeciąć na pół i włożyć do segregatora lub oddać do bindowania. Voila!


1. Okładka
2. Plan tygodniowy
3. Plan miesięczny
4. Lista zakupów
5. Listy zakupów i prezentów
6. Notatki
7. Notatki II
8. Styczeń - luty
9. Marzec - kwiecień 
10. Maj - czerwiec
11. Lipiec - sierpień
12. Wrzesień - październik
13. Listopad - grudzień

Na tę chwilę, to wszystko. Za jakiś czas dodam jadłospis tygodniowy, dietę i plan treningów. Jeśli macie jakieś pomysły to zapraszam do komentowania. Zawsze jakąś karteczkę mogę zrobić jeśli się przyda :)