Możemy spotkać trzy najważniejsze i największe marki.
1. Rainbow System Czyszczący - w odkurzaczu tym wykorzystana jest woda, która działa jak filtr wyłapując wszystkie zanieczyszczenia i nie pozwala wydostać się im na zewnątrz. Dzięki czemu usuwa większość kurzu i alergenów. Spory wybór końcówek i szczotek. Strona internetowa czytelna, lecz nie znajdziemy tam np. cen odkurzacza, czy części, ale przeczytamy o zachwytach użytkowników odkurzacza Rainbow. Cena waha się nawet do 8 tyś zł. Niestety urządzenie jest gigantyczne. Od samego składania odechciewa się odkurzania.
zdjęcie pochodzi ze strony Rainbow.pl
2. Powermed - Działa na podobnych zasadach jak Rainbow, czyli na filtrze wodnym. Na stronie jest informacja, że nie jest to odkurzacz, lecz urządzenie medyczne. Nie ma nic na temat odkurzania, ale jest wiele informacji o filtrowaniu powierza, jonizacji, ozonowaniu, inhalacji, dezynfekcji, jodowaniu i aromaterapii. Strona bardzo lakoniczna, sklep internetowy nie działa. Należy umawiać się z przedstawicielem, aby czegokolwiek się dowiedzieć. W sieci niewiele informacji. Cena ok 6,5 tyś (w cenę często wliczony często prezent od sprzedawcy np. komplet garnków za 1,5 tyś) Nie neguję jego pracy jako odświeżacza, czy nawilżacza powietrza, bo zupełnie się na tym nie znam. Moim zdaniem jako odkurzacz jest bardzo słaby, a ilość części jakie należy złożyć, by umyć podłogi lub uprać dywan jest zatrważająca. Zajmuje bardzo dużo miejsca, mieści się aż w 3 dużych pudłach.
zdjęcie pochodzi ze strony Powermed.pl
3. Kobold Vorwerk - jeden z najmniejszych i najlżejszych (3 kg) odkurzaczy z niesamowitą mocą ssania, która sama dopasowuje się do wielkości zabrudzenia i rodzaju powierzchni. Odkurzacz niezwykle zwinny i wygodny, z wieloma bardzo innowacyjnymi szczotkami i końcówkami. Strona internetowa bardzo czytelna, podane są wszelkie parametry. Nie kupujemy kota w worku, jedynie ceny dowiemy się u doradcy, ale pewnie ze względu na możliwość negocjacji. Mogę Wam zdradzić, że podstawowa wersja kosztuje 3,9 tyś, a wersja full wypas ok.7 tyś. Odkurzacz świetnie wykonany, zgrabny i leciutki. Mimo braku filtra wodnego, również zatrzymuje ok 99,99 alergenów i kurzu w worku, który sam w sobie posiada już filtry w tym również Hepa.
zdjęcie pochodzi ze strony http://sklep.bestvac.pl/
Dlaczego postanowiłam napisać ten post? Powód jest jeden, bardzo banalny. Zobaczcie same!
To jest kurz po odkurzeniu ok 1 m2 dywanu i łóżka odkurzaczem Kobold, który wcześniej odkurzony był wymienionymi w punkcie 1 i 2 urządzeniami. Informacja jest dla tych co chcą wydać kilka tysięcy na odkurzacz (bądź urządzenie medyczne). Zastanówcie się czy na prawdę warto! Ja pozostaję przy swoim starym odkurzaczu, który zapewne wypluwa wszystkie alergeny na lewo i prawo, ale przynajmniej jestem pewna, że nie wyrzuciłam w błoto kilku tysięcy, myśląc że mam najlepszy odkurzacz na świecie. Nie wszystko złoto co się świeci :) i nie wszystko co piszą w internecie to prawda.
Wpis jak zwykle nie jest sponsorowany, jest to moja obiektywna ocena produktów, które miałam okazję testować w domu. Po ostatnich testach szybciutko wyleczyłam się z chęci posiadania urządzenia nr 1 czy 2. Numer 3 ma jedną jedyną wadę-cenę. Decyzja jak zwykle należy do Was.
Jeśli któraś z firm nie zgadza się z moją opinią i chce zweryfikować dane o odkurzaczach, to zapraszam do kontaktu. Wszystko co tu podałam usłyszałam na prezentacjach.






































