Doskonała rada na dziś - dbamy o dłonie

Wiem, nie lubicie sprzątać, nie lubią tego też nasze dłonie, które po każdym większym sprzątaniu są wysuszone a nawet popękane. Dziś jest sobota, większość z Was ten wolny dzień poświęca  na porządki po całym tygodniu, a niektórzy zabrali się już za mycie okien przed świętami.
Mam dla Was jedną świetną radę - dbajmy o dłonie! W tym przypadku będzie to przyjemne z pożytecznym, bo zrobimy sobie zabieg parafinowy na dłonie w trakcie sprzątania :)


Co nam jest potrzebne? Para gumowych dopasowanych rękawiczek i maseczka na dłonie. Ja wybrałam SOS profesjonalną maskę do rąk firmy Eveline ( ok 2,5 za saszetkę). Maska zawiera parafinę, wosk pszczeli, ekstrakty olejowe z aloesu i nagietka.Jej formuła delikatnie rozgrzewa dłonie, dzięki czemu umożliwia przenikanie substancji w głąb skóry. Smaruję dłonie, zakładam rękawiczki, sprzątam, a na koniec zdejmuje i ręce mam gładkie jak prosto z salonu kosmetycznego. Tadam :)


Czy Perfect House jest perfect?

Macie tak czasem, że szukacie opinii jakiegoś produktu w necie i trafiacie na same sponsorowane wpisy? Czy wiecie, że wiele firm zatrudnia "spamerów" do pisania o produkcie w internecie? I weź tu bądź mądry i dokonaj właściwego wyboru. Specjalistka od zup poleca deskę do prasowania, abo nasza świetna śliwkowa graficzka radzi nam jak wybrać drzwi. Czy takie recenzje są rzetelne? Czy firmom ciężko jest dopasować produkt do odpowiedniego bloga, czy po prostu idą tam, gdzie jest więcej wyświetleń? Wiem, wiem liczą się statystyki. Ale ja chcę kupić produkt i nie żałować! Nie chcę go zwracać po chwili do sklepu, albo reklamować po dwóch tygodniach od zakupu.

Przechodząc do sedna sprawy, chciałam Wam napisać o produkcie, który mnie bardzo kusił, więc kupiłam, wypróbowałam i się chwalę .



Markę Barwa poznałam subskrybując boxy, bo w jednym z nich miałam świetny żel pod prysznic z olejkiem. Potem zaczęłam zwracać uwagę na ich produkty w sklepach, aż w końcu wylądowałam na ich stronie. Tam zobaczyłam KOSMETYKI DO WNĘTRZ - PERFECT HOUSE, coś co mnie bardzo zaskoczyło, bo nigdy nie widziałam takich produktów. Barwa jest naszą rodzimą firmą od lat produkującą kosmetyki, a tu proszę - taka niespodzianka. Na swojej stronie zapewniają nas, że produkty Perfect House zadowolą każdą panią domu. Tak więc postanowiłam sprawdzić, czy zadowolą Doskonałą Panią Domu.

Pierwszy produkt jaki kupiłam to spray do kuchni KITCHEN. Możemy nim czyścić różne powierzchnie w kuchni od blatów, po zlewozmywak, stół czy okap i lodówkę. Ma bardzo wygodne opakowanie, mocny zapach i świetnie usuwa różne zabrudzenia, od tłuszczu po stare plamy. Niewielka butelka, świetny design i wydajność, sprawiły że butelka Kitchen wpasowała się do mojej kuchni na zawsze.



Drugi produkt na jaki się skusiłam to FURNITURE - spray do mebli drewnianych i drewnopodobnych. Usuwa kurz, zabrudzenia, nabłyszcza i chroni kolor przed słońcem. W przypadku tego produktu przepadłam na amen. Po użyciu w mieszkaniu pachnie tak cudownie, meble i drzwi lśnią, a kurz nie osadza się tak szybko jak zwykle.



Wiedziałam już, że zostałam fanką PERFECT HOUSE i szybko pobiegłam do sklepu po następne buteleczki. FLOOR to kolejny cudowny kosmetyk do wnętrz, dzięki któremu  moje podłogi błyszczą, bo świetnie myje i zabezpiecza parkiet i panele.

Póki co, kupiłam jeszcze środek do mycia łazienki BATHROOM - myję nim umywalkę, kabinę prysznicową, kafelki. Świetnie radzi sobie z codziennym brudem i lubię mieć go w łazience pod ręką, by szybciutko przetrzeć półkę pod lustrem lub nawet podłogę.



Te buteleczki mają jedynie po 500 ml, a dzięki skoncentrowanej formule środków, są bardzo wydajne. No i teraz w Auchan są w promocji! Jak tu się nie uzależnić? Muszę jeszcze kupić GLASS do mycia szklanych powierzchni oraz DISHES do mycia naczyń. W sklepach znajdziecie jeszcze LEATHER do czyszczenia i pielęgnacji skór naturalnych.
Dodam tylko, że uważam te produkty jako "kropkę nad i" po porządnym sprzątaniu, bo wtedy w domu nie pachnie chlorem, czy odświeżaczem powietrza, pachnie po prostu PERFECT HOUSE!


PERFECT HOUSE jest perfect! Skusicie się? Wpis nie jest sponsorowany :) Produkty polecam Wam z czystym sumieniem :)

Kartka z kalendarza - marzec 2016

W marcu jak w garncu, mówi stare przysłowie, ale w lutym miałam podkuć buty, więc mam nadzieje, że nic znowu się nie sprawdzi. Dosyć mam tej pogody - śniegu z deszczem, słońca z wiatrem. Niech już przyjdzie ta wiosna i koniec. W związku z tym, że jest szaro i buro, postanowiłam jak w zeszłym miesiącu zrobić owocową kartkę, bo jakoś tak milej się patrzy. Byle do wiosny!

Aby wydrukować wystarczy kliknąć na obrazek i pobrać z mojego dropbox.





Kartka z kalendarza - luty 2016

No i przeleciał styczeń, szybko i niepostrzeżenie. Zostawił kilka fajnych zdjęć zaśnieżonych miast i wsi, lasów i łąk. Człowiek nie zdążył się nawet swobodnie rozsiąść w fotelu z herbatką w ręku, a tu już luty, koniec karnawału, Walentynki, tłusty czwartek i co raz bliżej do wiosny. Jak tam Wasze noworoczne postanowienia? Jak Wasze diety? Czy już zweryfikowałyście wszystko i w poniedziałek ZNOWU zaczynacie ćwiczenia? Ja stanowczo nie ogarniam swojej czasoprzestrzeni. Dobrze, że wszystko można ponownie zaplanować i wpisać w plannery i kalendarze. Ktoś ma ochotę sobie wydrukować i powiesić nad biurkiem? Proszę bardzo :) Dziś trzy wersje. Rozkręcam się :)




Jeśli chcesz pobrać kartkę, kliknij na wybrany obrazek i pobierz z dropbox.


Doskonała rada na dziś i czysty opiekacz do kanapek

Nie bardzo lubię czyścić opiekacz do kanapek. Ciągle jakiś ser, ketchup się tam przykleja, a dzieciaki tosty z serem lubią jeść dość często. Jeśli też nie lubicie, to teraz przed zrobieniem tostów, wyłóżcie opiekacz papierem do pieczenia. Wystarczy złożyć go na pół i w środek włożyć tosty. Po użyciu papier wywalamy, a toster czyściutki :)

ps. dzięki Lidzia za pomysł!


Kartka z kalendarza - styczeń 2016

Pełni nadziei i planów wkraczamy w Nowy Rok 2016. Wiele z nas zaczyna wszystko od początku: diety, ćwiczenia, planowanie, porządki, nowe życie, nowa Ja, nowe szpilki :)
Ja ten rok postanowiłam zacząć od kalendarza dla Was na styczeń i mimo iż z niewielkim opóźnieniem, to mam nadzieję, że się przyda. W tym miesiącu dwie wersje, wystarczy kliknąć na obrazek i pobrać z dropbox.




Odliczanie do Świąt!

Za nami już pierwszy tydzień grudnia. Teoretycznie mamy sporo czasu do świąt, ale tak naprawdę mamy go niewiele. Ponieważ większość z nas pracuje, terminarze są bardzo napięte, a niestety doby nie da się wydłużyć, co osobiście nie raz próbowałam zrobić z marnym skutkiem. Postanowiłam przygotować dla Was prosty harmonogram czynności jakie powinniśmy wykonać przed świętami, tak aby Wigilia nikogo nie zaskoczyła. Na samym początku przypomnę i podkreślę jedną najważniejszą rzecz - Święta mają być dla nas cudownym przeżyciem, spotkaniem z rodziną, dopełnieniem tradycji, czasem, który nasze dzieci będą wspominać latami. Nie dajmy się zwariować! Nie próbujmy robić czegoś ponad nasze siły. Mamy miło spędzić ten czas, a nie zapracować się na śmierć.


 3 tygodnie przed świętami 

1. Przygotuj listy - jest to najważniejszy punkt całego harmonogramu. Na podstawie tych list będziemy mogły na bieżąco kontrolować postęp prac. Korzystaj z plannerów, zrób swoje własne listy w telefonach czy organizerach, tak aby je mieć zawsze pod ręką. Przy okazji robienia list, zrób też swój podział obowiązków. Proponowane listy to :

  • prezentów razem z budżetem
  • dekoracji mieszkania
  • porządków 
  • gości
  • ozdób choinkowych
  • potraw 
  • zakupów 

2. Pierwszy tydzień grudnia to dobry czas na kupowanie prezentów. W sklepach począwszy od końca listopada, jest sporo promocji i wyprzedaży. W większości sieciówek właśnie ruszają zimowe wyprzedaże, które kiedyś zaczynały się po świętach. Skorzystaj z dni typu: czarny piątek, dni bezpłatnej dostawy, cyber poniedziałek itp. O takich dniach przypominałam na swoim fb. I najważniejsza rzecz - staraj się większość rzeczy kupić online dużo wcześniej, bo potem kurierzy nie nadążają z dostarczaniem paczek. Jak będziesz na zakupach osobiście - zawsze zdejmuj kurtkę, nie noś ze sobą wszystkich toreb, miej wygodne buty. Jeśli o tym zapomnisz, to znienawidzisz robienie zakupów! W większości sklepów włączone jest ogrzewanie i po 10 min możesz mieć już dosyć.


3. Rozpocznij powoli świąteczne porządki. Ściągę znajdziesz tu TU - jest to lista porządków wiosennych, więc spokojnie możesz pominąć mycie mebli na tarasie czy w ogrodzie, okna też możesz po prostu umyć nawet tylko wewnątrz (jeśli jest za zimno lub pada) 

4. Zrób coś dla siebie i umów się do fryzjera, czy na pazurki. Za chwilę ciężko będzie zarezerwować dobry termin. Ja do swojej manikiurzystki muszę zapisywać się minimum miesiąc wcześniej! Przed świętami mamy mało czasu i jesteśmy zmęczone pracami, więc warto mieć możliwość wyjścia i odstresowania się pod opieką fachowca. 


Dwa tygodnie przed świętami 

1. Kup susz na kompot, sprawdź czy masz suszone grzyby do kapusty. 
2. Możesz już upiec pierniki, zrobić pierogi czy uszka i wrzucić je do zamrażarki.
3. Wyślij kartki z życzeniami. 
4. Kontynuuj świąteczne porządki.
5. Skontroluj ozdoby choinkowe, bo bardzo możliwe, że część będzie trzeba dokupić.
6. Jeśli nie gotujesz wszystkiego sama ustal z rodziną kto, co przynosi. Warto też wcześniej zamówić w restauracjach, czy firmach cateringowych pasztety lub pierogi.



Tydzień przed świętami
1. Ostatni tydzień przedświąteczny poświęć na ubranie choinki i udekorowanie mieszkania
2. Zrób kontrolę kuchenną tzn. czy nie brakuje sztućców, czy obrusy nie są poplamione, czy masz duże talerze i półmiski na ułożenie potraw wigilijnych i dzbanek na kompot.
3. Zaplanuj kreację dla siebie i dzieciaków. Dzień przed Wigilią warto mieć już wszystko uprasowane i przygotowane do założenia.
4. W ostatnie dni przed świętami zrób zakupy - świeże wędliny, pasztety (jeśli nie pieczesz sama) przygotuj ćwikłę. Kup warzywa i owoce. Zrób zapas napoi i zacznij piec ciasta. Niektóre są smaczniejsze nawet kilka dni po upieczeniu np. makowiec czy miodownik. 
5. To najwyższa pora, by zrobić śledzie czy rybę w galarecie. Kapusta z grzybami wstawiona na 4 dni przed świętami, do wigilii nabierze smaku.
6. Kup opłatek, jemiołę.
7. Dokończ porządki. Powinno zostać dosłownie odkurzenie i wytarcie kurzy oraz ponowne umycie toalety.
8. Zapakuj prezenty.



Dzień przed Wigilią

1. Przygotuj stół i nakrycia. Jutro doniesiesz tylko potrawy.
2. Sprawdź realizację wszystkich list - zwłaszcza zakupową i prezentową. To ostatni dzwonek na dokupienie czegoś. Pamiętaj jednak, że dzisiaj będą największe kolejki w sklepach, ale też część sklepów przedłuży swoje godziny pracy (taka informacja na pewno pojawi się na wejściu do sklepu)
3. Kup pieczywo.
4. Wstaw potrawy, które wymagają gotowania dzień wcześniej - barszcz czerwony, grzybowa, kutia.
5. Pamiętaj o zapachu w domu. Zapach gotowanego bigosu, czy kapusty z grzybami jest do zniesienia, ale zapach smażonych ryb już niekoniecznie. W sklepach masz do wyboru świece zapachowe, tarty i olejki do kominków o przeróżnych świątecznych zapachach. Postaraj się w tym dniu zapomnieć o zwykłych odświeżaczach. W końcu chcemy, by było wyjątkowo. 
6. Wyśpij się porządnie. Sen jest najlepszy na stres i na cerę.
7. Warto mieć na wszystko jakiś plan awaryjny np. barszcz czerwony w kartonie, gotowe ciasto francuskie, śledzie marynowane, może jakiś prezent dla niespodziewanego gościa (wino, ozdobna świeca)


Wigilia

1. Jeśli wykonałaś wszystko co było na listach, nie musisz się stresować. Poświęć chwilkę dla siebie. Mąż niech zajmie się dziećmi, a Ty zrób się na bóstwo. 
2. Często w Wigilię część z nas musi iść do pracy, ale zakładam, że wtedy  nie jesteście odpowiedzialne za imprezę dla całego klanu. Jeśli masz dzień wolny, postaraj się nie wprowadzać nerwowej atmosfery. Do kolacji masz troszkę czasu, sklepy są jeszcze otwarte, więc jak by coś się stało, to jeszcze zdążysz zareagować.
3. Dziś w kuchni usmaż ryby, ugotuj ziemniaki i odgrzej wcześniej ugotowane zupy.
4. Teraz to już z górki. Pierwsza gwiazdka na niebie i goście pukają do drzwi. Uśmiechnij się, włącz kolędy. Czekałaś na ten dzień cały rok :) A za rok na pewno skrócisz listy i za część rzeczy weźmiesz się już w październiku :)


Dla chętnych do pobrania lista zakupów, prezentów, gości i menu.



        

Terravita nie pyta...Terravita rozumie

Kto z Was nie lubi czekolady? To pytanie całkiem retoryczne. Niektórzy wolą mleczną, inni wolą gorzką a jeszcze inni nadziewaną. Czekolada dla kobiety to jak przyjaciel, który zawsze pomoże, zawsze jest pod ręką. Tylko kawałeczek, tylko odrobinka, a tak dużo może zmienić. Ma wpływ na działanie układu nerwowego, metabolicznego. Ma wpływ na nasze samopoczucie, skórę. Jest afrodyzjakiem, poprawia ciśnienie i pobudza do pracy. A co najważniejsze - jest niesamowicie smaczna!



Oczywiście znamy przypadki czekolady, która zmniejsza nam ubrania w szafie, które odkłada się w nasze boczki i pośladki, ale nie dotyczy to każdej czekolady.

Terravita składająca się z minimum 70% kakao, wyprodukowana w Polsce, pięknie zapakowana i nieziemsko smaczna, jest idealnym poprawiaczem humoru. Może być pięknym dodatkiem do prezentu, może być składnikiem pysznego deseru lub można ją zjeść w całości dodając sobie energii na cały dzień.
A dlaczego o tym piszę. W sklepach właśnie pojawiły się nowe czekolady Terravita w kilku różnych smakach. Ja miałam przyjemność spróbować ich w ramach projektu BLOGrecommend, za co bardzo dziękuję.


Czekolada nadziewana miętowa 


Czekolada nadziewana cytrynowa


Czekolada nadziewana wiśniowa


Czekolada ze skórką pomarańczową


Czekolada z crunchy i owocami


Czekolada gorzka


Pewnie zastanawiacie się jak smakuje ta czekolada. Na pewno dzięki zawartości 70% cocoa jest bardziej czekoladowa niż inne. Smak ma ostrzejszy i wystarczy dosłownie jeden kawałeczek, by móc rozkoszować się  głębią czekoladowego smaku. Już sam odgłos łamania tabliczki - chrupnięcie - jest bardzo apetyczny i powoduje, że mamy  na nią większą ochotę. Dodatkowo idealne kompozycje smakowe zaskoczą niejednego fana czekolady - od cytrynowej nie można się oderwać!

Nie prowadzę bloga kulinarnego i nie wrzucę tu zdjęć deserów jakie zrobiłam na podstawie tej czekolady, ale możecie mi wierzyć, że babeczki i brownie wyszło obłędne. Zostawię jeszcze kilka tabliczek na święta, by zaskoczyć moich gości czymś wykwintnie czekoladowym. Mniam!

Czekoladę smakowałam dzięki BLOG recommend







Kartka z kalendarza - grudzień 2015

Tak jak obiecałam Wam w zeszłym miesiącu, udostępniam kartkę z kalendarza na grudzień, a nawet dwie :) Można sobie wydrukować i powiesić dzieciakom nad biurkiem. Wystarczy kliknąć w obrazek i pobrać z dropbox. Zapraszam!




Planowanie w plannerach

Wielkimi krokami zbliżają się święta, Sylwester, a co za tym idzie Nowy Rok. Znowu zaczniemy planować wszystko od początku. Znowu zaczniemy przygodę z ćwiczeniami, odchudzaniem, rzucaniem palenia. Jak co roku obiecamy sobie wszystko uporządkować, zaplanować, przypilnować i przestrzegać. Obiecamy sobie również spełnić kilka marzeń, wyjechać na najlepsze wakacje i oszczędzać dużo, wydając pieniądze tylko na to, co wcześniej wpisaliśmy do przyszłego budżetu.
To ostatni moment, by się do tego przygotować. W sklepach pojawiły się przeróżne kalendarze, organizery, plannery. Ja wzięłam pod lupę dwa o których marzyłam od kiedy je zobaczyłam.

Przyjrzyjmy się dwóm plannerom :Simple Planner i Happy Planner. Obydwa wydane są przepięknie i już po pierwszych minutach chcemy je mieć i zaplanować w nich cały rok, życie...




Kartka z kalendarza - Listopad 2015

Siedzę i przygotowuję dla Was porównanie dwóch fajnych plannerów i przy okazji zrobiłam kartkę kalendarza do wydrukowania i powieszenia na tablicy korkowej. Jeśli ktoś chce to zapraszam, można ją sobie pobrać. Ja robię dla siebie taką kartkę co miesiąc i moje dzieci ją uwielbiają.
Znajdziecie ją TUTAJ. Jeśli podoba Wam się ten pomysł, to mogę udostępniać Wam taką kartę co miesiąc.