Piorę, pierzemy, pierzecie, piorą...

Jak często pierzecie swoje rzeczy? Ja czasem odnoszę wrażenie, że pracuję w pralni. Pralka chodzi dosłownie codziennie. Czasem zastanawiam się, czy ktoś przypadkiem nie podrzuca mi swoich rzeczy do prania, bo piorę i piorę jak by w moim domu mieszkało co najmniej 20 osób. Tylko teraz pytanie - czy piorę za często? czy powinnam prać rzeczy dopiero jak widać i czuć na nich brud?
Postanowiłam troszkę zagłębić się w tym temacie i rozwiać Wasze i swoje wątpliwości.

Jak często pierzemy nasze rzeczy?




Po jednym użyciu:
- bielizna
- skarpety
- odzież (koszulki, t-shirty,koszule, legginsy, odzież w której uprawiamy sport)

Jeśli chodzi o odzież jest to sprawa bardziej skomplikowana i troszkę indywidualna. Są ludzie, którzy nie założą dwa razy tej samej rzeczy bez prania, co oczywiście zupełnie rozumiem. Jednak dżinsów, swetrów, bluz - nie musimy prać codziennie. Skupmy się bardziej na rzeczach, które mają styczność z naszym potem, lub po prostu są brudne od pracy, gotowania, czy zabawy.

Po dwóch użyciach:
- ręczniki
- ściereczki kuchenne
- piżamy
- biustonosze

Ręczniki nawet jak nie są brudne, to po codziennych kąpielach są mokre, a w tej wilgoci rozwijają się bakterie, grzyby i pleśnie. Mam cichutką nadzieję, że macie do twarzy oddzielne ręczniki :)
Pamiętajcie też o ręcznikach do rąk. Może Wy tego nie zauważacie, ale Wasi goście tak. Ja nie raz wychodziłam z łazienki z mokrymi rękoma, bo brzydziłam się wytrzeć je w ręcznik. Warto mieć pod ręką ręczniki gościnne i wykładać je przy umywalce specjalnie jak ktoś nas odwiedza.






Co dwa tygodnie:
- czapki, szaliki, rękawiczki (w sezonie oczywiście)
- pościel

W wielu domach pościel zmieniana jest dosłownie od święta. Niestety nasz martwy naskórek, który jest pożywieniem dla roztoczy żyjących na pościeli, zbiera się tam bardzo szybko. Nie jest to ani zdrowe dla naszej skóry, ani dla naszego komfortu psychicznego. Zresztą chyba każdy lubi spać w świeżej pościeli :) a nie w odchodach roztoczy. Pościel warto prać w dużo wyższej temperaturze (ok 60 stopni) i prasować ją po wysuszeniu.

Co kilka miesięcy:
- firany
- koce
- kurtki
- pluszaki

Raz na pół roku:
- kołdry
- poduszki

Warto jednak pamiętać, że pościel należy wietrzyć regularnie. Przy każdej możliwej okazji wytrzepać przez okno lub na balkonie (choć w sezonie smogowym odradzam wystawianie jej na powietrze!!) Posiadaczom suszarek kondensacyjnych polecam odświeżanie kołder i poduszek przy każdej zmianie pościeli. Nie zapominajcie o odkurzaniu materacy i praniu nakładek na materac jeśli takie posiadacie. No i najważniejsza rzecz, to nie ścielić łóżka bezpośrednio po wstaniu. Pościel wtedy jest jeszcze ciepła i jeśli zwiniemy ją do pojemnika w łóżku, to dajemy dodatkową możliwość do rozwoju bakterii. Zaczekajmy aż pościel "wystygnie" i dopiero ją schowajmy.







A Wy jak często pierzecie swoje rzeczy?
— Pucu! pucu! chlastu! chlastu! 

Nie mam rączek jedenastu, 

Tylko dwie mam rączki małe, 

Lecz do prania doskonałe. 
5
Umiem w cebrzyk wody nalać, 
Umiem wyprać… no… i zwalać. 
Z mydła zrobię tyle piany, 
Co nasz kucharz ze śmietany. 
I wypłuczę i wykręcę, 
10
Choć mnie dobrze bolą ręce. 
Umiem także i krochmalić, 
Tylko nie chcę się już chwalić! 
Tak to praca zawsze nowa, 
Gdy kto lalek się dochowa! 
15
— A u pani? Jakże dziatki?
Czy też brudzą swe manatki? 
— U mnie? Ach! to jeszcze gorzej: 
Zaraz zdejmuj, co się włoży! 
Ja i praczki już nie biorę, 
20
Tylko codzień sama piorę! 

Maria Konopnicka


7 komentarzy:

  1. Jeśli mamy osobną sypialnie po której nie plączą się nam goście ani inni domownicy
    to bez sensu jest chować pościel co rano do jakiegoś pojemnika i co noc ją z tamtąd wyciągać i rozkładać na łóżku. Przykryć jakąś kapą lub kocem i już.
    Pamiętam czasy "wersalkowe" kiedy do dyspozycji był jeden pokój (nieduży!!) i co,codzienne rozkładanie i składanie wersalki i szamotanie się z pościelą.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację - nie dotyczy to sypialni w których mamy takie łóżko, gdzie nie chowa się pościeli. Pamiętaj tylko, by zakryć je kapą dopiero po chwili od wstania. Niech pościel "wystygnie" :)

      Usuń
  2. przyznam się bez bicia, że ręczniki piorę rzadziej... Muszę to zmienić, ale po prostu nigdy nie pomyślałabym aby prać je tak często :O Dzięki :D Jutro robię pranie :D

    obserwuję z przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skłamię jeśli napiszę, że piorę ręczniki po dwóch użyciach, bo musiałabym codziennie pranie wstawiać. Piorę je jednak często. To wchodzi w nawyk, tak jak wymiana szczoteczki do zębów (lub końcówek w elektrycznej) co dwa miesiące.

      Usuń
  3. Ja ostatnio śmiałam się ze swoją przyjaciółką, że za każdym razem jak rozmawiamy przez tel.to pytając się, co robisz,odpowiadamy jednogłośnie-PRANIE WSTAWIAM lub PRANIE ROZWIESZAM :)) a nadmienię, że rozmawiamy prawie codziennie i mamy po 3 dzieci. U mnie czasami to 2 razy dziennie pralka chodzi a jak zdarzy się, że nie wstawię prania to wieczorem z kosza wychodzi :)) Tym bardziej,że moja najstarsza gra w piłkę nożną i jak ma treningi i mecze to już jestem obładowana po sufit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz, bo mój mąż nie dość, że w pracy brudzi ciuchy to jeszcze w piłkę gra i po meczu wszystko mokre i z takimi kuleczkami czarnymi z boiska do tego dzieciaki...masakra, ale powiem Ci, że ja uwielbiam robić pranie i je rozwieszać.

      Usuń
  4. Każdy poszukuje modnych, zwracających uwagę ubrań. W tej kwestii z pomocą przychodzi Ralph Lauren sklep www. To właśnie tutaj można znaleźć te najlepsze propozycje.
    ralph lauren sklep www

    OdpowiedzUsuń

"Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania tekstów zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie teksty, jeśli nie zaznaczono inaczej są własnością intelektualną autora strony"